24.09.2018

( 695 ) Halo???

Hallo???
Czy ktoś tu jeszcze zagląda???
Ile chciałabym Wam opisać. 
Być na blogu częściej, niż do tej pory to robiłam.
Dzielić sìę tymi maleńkimi kawałkami
z życia z naszymi Bliźniakami.
Chciałabym pisać o tych chwilach ważnych
 Jak i tych codziennych, w których płyną łzy smutku
jak i radości.
Nasze dzieciaczki rozwijają sìę dobrze.
Za trochę więcej niż miesiąc będą miały 4 lata.
Trzeba wy myśleć i upiec jakiś  fajny tort.
Tak by miały coś do wspomnienia.


Już jesień, a ja wciąż czuję zapach Wakacji a z nimi bukiet wielkiej nieznanej.
 Tyle tutaj jest do zobaczenia, posmakowania.


 Pięknie miejsce wybraliśmy do Życia.
Prawda???

 Morze nas NADAL fascynuje. 
Zbieramy Muszle, patyki, kamienie
 obserwując kąpiące sìę w oddali  foki. 
Odnalezione w błocie  kraby 
rozwijają nie tylko wyobraźnię.
Mimo,że w domu nadal remont 
a w ogrodzie niedokończony ogród
Rozkoszujemy sìę jeszcze ciepłem i pierwszymi kolorami jesieni.

Kiedy można  przeskoczyć nad małymi strumieniami.
Kiedy słońce wczesnej jesieni znów świeci z nieba 
Kiedy liście zaczynają szeleścić powoli pod stopami.
Kiedy odlatujące ptaki można obserwować na niebie.
A kiedy przyjedziesz do domu z zebranymi skarbami jesieni.
Kiedy Bliźniaki bawią się kreatywnie 
wtedy wydaje się wszystko takie
 idealne, spokojne pełne uroku
 i chęci
trwania na wieki.

30.07.2018

( 694 ) Jeszcze Nie Wiem



Gdy szukaliśmy przyczyny 
Dlaczego Nam nie wychodzi  
Dlaczego Straciliśmy PIERWORODNEGO
Dlaczego Naturalne Zajście w Stan Błogosławiony
 kończyły się Bólem i Cierpieniem
Gdy nie było już żadnych szans
bo Fachowcy medyczni 
od spraw ginekologicznych
 i  In Vitro zawiedli
Szliśmy dalej.
Mimo braku zaufania do tych co coś mogli 
i do tych, którzy nam już odradzali i
 motywować Nas chcieli do życia bez dzieci.
Odczuwaliśmy
 słońce w naszych sercach.
Instynktownie wiedzieliśmy,
 że jesteśmy nie tylko Rodzicami Aniołków, 
ale gdzieś tam czeka na nas to Dziecię, 
które nauczy nas Odkrywać z życia coś Pięknego. 
I tak powstał ten Blog,
 zapiski mego bólu i walki o naszą wspólną przyszłość. 
Mimo swego cierpienia, otwierałam swe serce dla innych. 
Pary, Rodzice, bezdzietne Małżeństwa pisały do mnie
prosiły o wsparcie, poradę. 
Rozumiałam i czułam, że muszę pomóc.
Przeżywałam każdą wiadomość o próbach, 
o pozytywnych testach i cudownych narodzinach.
Czułam jak dwa światy przeplatały się w całość.
Każdy z nas ma swoją drogę, swoją gwiazdkę przeznaczenia.
Te malutkie momenty, chwile, postanowienia
decydują o naszej drodze tak wiele. 
ON
Kilka dni przed swymi urodzinami 
miał poważny wypadek.
 Ojciec pragnący kolejnego dziecka.
Jeszcze tak niedawno, dałam im tyle nadziei.
Byli u mego Profesora 
Chcieli walczyć.
A teraz.
Nie żyje jego mózg.
Czekają na decyzje żony, co z sercem.
Przez drobną decyzje, niewłaściwy ruch
 zatraciło się ich całe Niebo
Przeznaczenie człowieka 
często nie ma nic wspólnego z tym, 
w co się wierzy lub czego obawia... Wszystko, co się zdarza ma swój sens.
Jednak jak przy takich dramatach odnaleźć siebie. 
Gdzie dojrzeć sens czy odczuć siłę Stwórcy,
który przecież może wszystko. 
Jest mi smuto
bardzo smutno
Nie wiem 
jak dalej pisać. 
Czy w ogóle pisać. 
Jak uchwycić to wszystko by dać Nadzieje. 

Poniżej link do wysłuchania tekstu z moim udziałem. 
To był projekt  Ani z ważnym przesłaniem
,,Niepłodność to nie wyrok"


Jestem szczęściarą
Chodzę boso z moimi Bliźniakami w deszczu
 łapiąc uśmiech i miłość mego męża.