20.05.2012

Jeśli wyzwolimy się od strachu i bólu negatywnych więzi


I po co to robisz??? pytają...i po co to wszystko? Mało masz problemów?
Myślę...
Nie martwi mnie zapytanie,, DLACZEGO i PO CO"...chc
ę  uśmiechać się do świata, do wspomnień...do dzieciństwa...do epoki kolorowych chwil...do wędrówki, którą podążam...
Idę odczuwając intensywność tego co robię...Wszystko ma głęboki sens w życiu...każda chwila, każdy oddech, każda sytuacja...jesteśmy częścią siebie a zarazem częścią wszystkiego...na mojej drodze poznałam wspaniałych ludzi...to właśnie ich, dane mi było spotkać, by m
óc pewne cele pozamykać do końca.To dzięki takim spotkaniom, decyzjom byłam w stanie pomóc innym...być w tej właściwej chwili, zrobić coś by przekazać te uczucie miłości,wiary i dobra...Jestem wdzięczna za każdy okruch, za każdy oddech...za każdy nowy dzień. Każdy z nas dąży do tego najważniejszego...Kochać i być kochanym. Jeśli wyzwolimy się od strachu i bólu negatywnych więzi...jesteśmy w stanie zauważyć ten inny świat, który każdy z nas nosi we własnym sercu. Gdzie nie gdzie jest on zaperzonym skrawkiem czegoś...czegoś o co warto zadbać...gdyż ta pielęgnacja odkryje nam to co w nas jest najcenniejsze...Nie jesteśmy doskonali...ale jesteśmy w stanie nauczyć się, że doskonałość nie jest potrzebna by czuć i kochać i żyć w zgodzie z własnym odbiciem serca z własnym sumieniem. Nie trzeba być doskonałym...trzeba być świadomym i to jest naprawdę piękne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz