16.05.2012

Nie sądziłam, a jednak potrafię


Jest spokojnie, cichutko, tak miło, aż niesamowicie. Nienauczona tej ciszy, uczę się na nowo tego odczucia. Fajnie jest, być tylko z własnym problemami. Nikt nie frustruje, nie żąda.


 Odkryłam moje pozostawione obowiązki, takie prywatne po prostu kobiece. Włączone kino internetowe uprzyjemnia czas. Moje bycie na Fb nie jest już ekscytujące dla innych. Cisza - z mojej strony - naradza we mnie to ,,coś " do czego nie byłam jeszcze gotowa. Jednak potrafię być dla mnie, dla nas. 
Zaczęliśmy następny etap remontu naszej kamienicy. 


Bólem mięśni, potem i miłością mój mężuś zamienia nasze mieszkanko w urok naszych możliwości. Lubie być wtedy jego ,,chłopcem-dziewczynka  na posyłki."





W domu i w ogrodzie króluje budowa, ale co tam...warto zacisnąć zęby by pójść do przodu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz