24.07.2012

,, damy radę wspólnie zbudować kołyskę dla dzieciaczków"


Wytrwałam, bez narkozy, bez przeciwbólowych. I udało się znaleźć problematykę, dlaczego ostatnio nie udało się przejść przez szyjkę macicy. Zabieg trwał ok 1,5 godziny. Bolesny ale warty wytrzymania. Dziś DOKTOREK użył cewnika moczowego. Jest bardziej miękki i giętki, niż te normalnie używane, odnalazł miejsce blokady i po wielu próbach udało się przejść. Nie raz , nie dwa a kilkanaście razy wypróbowywaliśmy wspólnymi siłami doktorka teorię. Co się okazało.... anatomicznie szyjka macicy normalnie jest prosta, a u mnie jest mały uskok pod górkę. Cewnik bardziej elastyczny, cieńszy jest bardziej podatny na ruchy i przesunięcia. U mnie pod lekkim kontem, udało się wkroczyć do kołyski dzieciaczków. Tak mówił dziś do mnie Doktorek. ,, damy radę wspólnie zbudować kołyskę dla dzieciaczków"  Spojrzałam w Doktora oczy, były szczęśliwe podtrzymujące mnie na duchu.

Szczęśliwa zadzwoniłam do mężusia :))))))))))))) ♥!!! ♥!!! ♥!!! 

PIĘKNY, DOBRY DZIEŃ 

,,Świat jest, jaki jest, i każdy dzień szczęścia graniczy niemal z cudem."

 ,,Pamiętaj, że wszystko jest jednym. Pamiętaj o języku znaków. Ale nade wszystko pamiętaj, że musisz iść do kresu swojej własnej legendy.Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, to trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz