13.07.2012

Kochane od pierwszej sekundy ich życia



Obudziłam się po narkozie i wiedziałam, że się nie udało. Mężuś jeszcze trzymał się nadziei, że maluszki otoczone są ciepłem mego wnętrza. Było mi źle po narkozie. Starałam się nie rozczulać nad tym odczuciem, które wyło we mnie jak zwierzę. 
Lekarka smutno spojrzała mi w oczy ,,niestety nie udało się, spróbujemy ponownie, embriony zostaną zamrożone by utrzymać je przy życiu. Proszę jeszcze brać przez 10 dni Utrogest ( progesteron) potem przyjdą pani ,,dni" i ponownie spróbujemy. Dlaczego tak się stało??? Nie wiem, po prostu takiej sytuacji jeszcze nie miałam..." 
Zaczęło mi być niedobrze, chciałam wstać i biec daleko od tego wszystkiego. Niestety na chwiejnych nogach było to nie możliwe.
Zostałam z moimi myślami i budującą się wiarą, że się uda. Nasze maleństwa kochane od pierwszej sekundy ich życia. 
Nie mogę się poddać tylko chronić je miłością, którą dla nich już mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz