09.07.2012

Niemy krzyk mojego serca

maskotka od mężusia :))) ANIOŁECZEK

W zębach mi ściska przed jutrzejszym dniem i naszą przyszłością. Łzy cisną się do oczu. Dziś wspomnienia są bardziej brutalne. Tęsknię , pragnę  i mam strach...wielki strach. 
,,Dwie najtrudniejsze próby na drodze duchowej: cierpliwości oczekiwania na właściwy moment i odwagi, pozwalającej przezwyciężać rozczarowania tym, co napotkane." 
,,Po śmierci dziecka nic nie jest już takie same" Pozostały zamknięte uczucia na wieki. Nie dane mi było naszych nienarodzonych przytulić, ale dane mi jest Je zawsze kochać. Nikt już nie zapyta, nie wspomni...Patrz w przyszłość, będzie dobrze- mówili. A ja patrze w niebo, gdzieś tam pełna tęsknoty i miłości, gdzie spotykam myślami chwile i niemy krzyk mojego serca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz