05.08.2012

Co dalej???

Ciapciam od miesiąca nowy obraz olejnymi...na początku był jasny, ciepły, miły...dziś zamazałam go ciemnymi kolorami...patrzeć się na niego mi nie chce.




Strach i obawa przemawia moim wnętrzem.

Co dalej???
Tak bardzo pragnę życia moich, naszych maleństw
KOCHAM,KOCHAM i BĘDĘ WALCZYŁA O ICH ZYCIE.  
Gdy rozmawiamy o maleństwach odczuwamy ich istnienie. 
Są w moim sercu połączone miłością i wielką nadzieją, ze po transfer pozostaną z nami.


A o to co znalazłam w necie
,,Słowa arcybiskupa Józefa Życińskiego podczas mszy w Boże Narodzenie: "My też byliśmy zarodkami. Nas też można było zamrozić."
 Porażająca wizja. Pojawia się jednak pytanie: co dalej? Wkrótce zapewne dowiemy się, że wszyscy byliśmy plemnikami i mogliśmy spłynąć po ścianie."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz