19.08.2012

 Wczoraj nie byłam wstanie wstać z łóżka. Ból i krwotok powalił mnie na cały dzień. Jedyne co załatwiłam to spotkanie z doktorkiem na 28.8 Najpierw wstępną rozmowa, potem ponowna próba przejścia przez szyjkę macicy, a potem to już kilka chwil do transfer. Mam taka wielka nadzieje, ze się uda, ze nasze maleństwa przeżyją.
Robię wszystko by nam się udało. Wyciszam się wewnętrznie.



Dzień spędziliśmy nad jeziorkiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz