25.11.2012

Wysyłam w życie


 Iść z zapachem życia i miłości...biec przez łąki pełne kwiatów i cykających koników polnych...biec i gdy dogoni mnie zmęczenie, położyć się wśród tego piękna i oddychać  łagodnością  serca. Zamknąć oczy i wczuć  się  w tą całość otaczającą mnie dobrocią chwili. Takie momenty regenerują...takie momenty oczyszczają...takie momenty wzmacniają. Iść z zapachem życia i  miłości, biec po kałużach deszczu i tupiąc stopami  dzieciństwa liczyć krople zawieszone  między oddechem a wydechem poranka...gdy zmęczenie przemoczy moja osobę, wtedy chcę stanąć  i z rękoma uniesionymi, objąć spojrzeniem cały świat. Takie momenty regenerują...takie momenty oczyszczają...takie momenty wzmacniają.Iść z zapachem życia i miłości. Tak by nie żałować, by obracając się za siebie nie bać się tego co było. Czuć siłę i wiarę, że warto... zadbać o szczęście...o dobroć... o miłość.


Opakowuję  marzenia w odwagę, wysyłam je w życie ku naszym ŚNIEŻYNKOM pełne niespodzianek dobra i nadziei.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz