03.12.2012

Muszę wiedzieć

(gif z fb)
 Dostałam moje @ co oznacza, że zaczynam walczyć z Myomen, który urósł do rozmiarów niepokojących mojego ginekologa. ,,Śmierdziel" ulokował się w mojej macicy w miejscu trudnym do zoperowania. Dlatego też od jutra  powinnam zacząć hormonalną terapię. 
Dostałam leki o nazwie ,, esmya 5 mg " Lista skutków ubocznych jest wielka. W czasie brania leku dochodzi do braku miesiączki. Dzienna dawka 5 mg hamuje owulacje u większości kobiet. Wartości progesteronu  wynoszą około 0,3 ng / ml. Dzięki temu hormonowi możliwa jest tzw. implantacja, czy pierwszy etap zapłodnienia. Progesteron jest niezbędny do prawidłowego rozwoju i utrzymania ciąży. Bez niego zapłodnienie, ani utrzymanie ciąży nie byłoby możliwe. U kobiet, które nie przygotowują się do roli mamy progesteron reguluje menstruacje. Mam brać ten lek by zmniejszyć guzka, a transfer czy próba zajścia w ciąże znów zostanie przesunięta na potem. Jeśli Progesteron w czasie terapii spadnie to jakie mam szanse na bycie mamą??? Od tylu lat słucham lekarzy. Wielu z nich mówiło ,, proszę brać witaminy, zdrowo żyć" bla,bla,bla...
Nie mogę już czekać dłużej, nie chcę zwlekać. Chcę walczyć o moje maleństwa. Jutro dzwonię do lekarza. Jestem niepewna tych leków brania właśnie teraz.
Muszę wiedzieć, czy w styczniu na pewno będę mogła podejść do transfer.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz