26.03.2013

( 208 ) Nie można już czekać


z F.B
Jeszcze wczoraj wieczorem rozmawiałam z Su. Wody leciutko odchodziły a maluszek czuł się dobrze. Dostawała kroplówki i leki na podtrzymanie. Jeszcze jeden tydzień, a zagrożenie byłoby minimalne. Rozwarcia nie było, ruchliwość maluszka była widocznie odczuwalna. Serduszko uderzało prawidłowo i to wywoływało w nas uśmiech.
Jednak w życiu nic nie da się zaplanować.
Właśnie dostałam telefon.
Maluszek okręcił się tak, że ilość wód płodowych  jeszcze bardziej się zmniejszyła. Nastąpiło zagrożenie. Szybka decyzja odstawienia leków i podejście do porodu musi się jak najszybciej odbyć. Jeśli w ciągu godziny nie uda się drogą naturalną przyjąć na świat maluszka, trzeba będzie robić cesarskie ciecie.
Czekam na info od kuzyna.
Czekam na telefon.
Czekam...
Trzymajcie proszę kciuki za  Su i ich synka Leonardo

6 komentarzy:

  1. Mocno trzymam.
    A który to tc?

    I czekam na dobre wieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa miesiące przed czasem :(

      Usuń
    2. bądź dobrej myśli Carpe
      mocno trzymam.

      Usuń
    3. maluszek czuje się lepiej :), cesarskie na razie odwołane, Su jest pod intensywną kontrolą, starają się wywołać bóle porodowe.

      Nadal czekamy

      Usuń
  2. Jakieś nowe wieści?
    Trzymam kciuki za mamę i maluszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z maluszkiem troszkę lepiej :), ale do porodu musi dojść jeszcze dziś...wciąż nic. Lekarze wywołują bóle porodowe. Na razie cesarskie odwołane:) czekamy co dalej

      Usuń