17.04.2013

( 226 ) Wiosna, wiosna rozpycha się na całego :)


Dziadek z Babcią mieli dom i sad z jabłkami, gruszami i las - pełen brzóz, z których w kwietniu ściągało się sok na zimniejsze chwile. Sok z brzozy można było już wykorzystywać do bezpośredniego picia. Posiada on wiele substancji odżywczych, regenerujących, antyseptycznych i wzmacniających. Z soku można też przygotowywać syrop, który nadaje się także dla diabetyków. Sok brzozowy można zagęścić przez odparowanie do syropu zawierającego 60% cukruDziadziuś robił niewielki otwór w brzozie.  Do niego wkładał rurkę z której ciekł sok do pojemniczka zawieszonego pod otworem. Po uzyskaniu soku, zamykał otwór w drzewie specjalnie dopasowanym korkiem lub korą po to by nie uszkodzić brzozy. 
Dziadziuś również w kwietniu szukał na targach rożnych odmian jabłoni, by potem szczepić je ze swoimi gatunkami, które rosły w sadzie. Babciunia była gospodynią domową. To dzięki niej wszystko harmonizowało  tworząc rodzinną całość. Dziś robiąc moją treningową 15 kę zdałam sobie sprawę z  tego miesiąca i  kwietnia z przed wielu lat. Spacerując odkrywałam wiosnę i te cudowne chwile moich bliskich.
Wspomnień mnóstwo i tych moich i tych przekazanych z pokolenia na pokolenie. Chyba to dobry znak dla mnie i naszych maleństw, że z uśmiechem w sercu intensywnie odczuwam naszych przodków.  



2 komentarze:

  1. Sok z brzozy...już o nim słyszałam,ale nie miałam okazji spróbować:)A wiosna wreszcie u nas jest:)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń