09.05.2013

( 248 ) Szpital




Dziś Leo wylądował w szpitalu. Dostał spontanicznie gorączki i jego stan był krytyczny. Jednak szybka reakcja moich kochanych  i pomoc lekarki ustabilizowała się poprawą. Mały dostał zapalenia płuc.
Kiedy lekarka w szpitalu po kilku godzinach oznajmiła, że maluszek przeżyje, że stan krytyczny minął - stanęły nam włosy dęba.
Teraz jest lepiej i nie chcemy myśleć co by było gdyby. Ważne jest ,,Teraz" i ,,Jutro", że maluszkowi nic już nie zagraża.


7 komentarzy:

  1. O kurcze. Zdrówka dla Maluszka. Bidulek.

    Dobrze, że zagrożenie już minęło i reakcja lekarzy była szybciutka.

    Buziaczki i spokojnej nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Tak, to najważniejsze, że życiu już nic nie zagraża. To silny chłopczyk. Da radę. Wierzę, innej opcji nie ma.

      kolorowych snów Karla:)

      turlam

      Usuń
  2. O kurcze,dobrze,że najgorsze za nim,że się poprawia.Aż mi ciarki przeszły,jak to przeczytałam:(

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to nawet przez głowę nie przechodzi. Nie chce myślę negatywnie i co by było gdyby.

      Dziś jest lepiej. I tego się trzymajmy - kochana zagubiona.

      Usuń
  3. I jak dzisiaj Misiulek sie czuje?

    Myślę o nim caly czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leo jest już odłączony od tlenu, sytuacja jest stabilna. Teraz badają krew by stwierdzić co jest przyczyna tego zapalenia płuc. Wczoraj nie potrafili tego stwierdzić. Na pewno muszą jeszcze pobyć w szpitalnych ścianach. Cale szczęście, że życiu już nic nie zagraża.

      przytulam

      Usuń