13.05.2013

( 252 ) Chusteczka :)

Joasia pomogła mi bez wahania. Nie trzeba było się tłumaczyć, wydziwiać, grać . Pozwoliła pozostać mi sobą i bez ceregieli i wielkiego ,,Ach"  uczyniła wielkie ,,bum" przepełnione dobrem dla innych.


 


2 komentarze:

  1. Widzę, że Ty też śledziłaś blog Asi..Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, nie dało się inaczej...Asia i Jej dobre serce :)

    turlam :)

    OdpowiedzUsuń