10.06.2013

( 275 ) Prezent Ironi i po - tem - chcę - już - o nim milczeć



Wiem, że jest to niesmaczne, ale muszę wyjść gdzieś z tym bólem. 
Właśnie wyszedł od nas mój teść. Zostawił  u nas smutek, rozczarowanie, żal i ból.
Niezaplanowana wizyta. 
Zrobiłam szybciutko grylla, sałatkę i przyozdobiłam tą wizytę miłą atmosferą.  Kilka docinek zignorowałam. Starałam się - jak tylko mogłam - być spokojną, miłą, ułożoną. 
Dałam mu słoik z syropem z mniszka, bo narzekał , że przeziębiony. Nie chciał  go, jednak po namowach męża wziął go.
Staliśmy w trójkę.
Pożegnał się tylko z mężem. Mnie zignorował. Kiedy wyszedł, a ja zamykałam za nim drzwi  łzy płynęły po polikach.
Mężuś nie chce już go u nas widzieć. Ja mu powiedziałam:
- kochanie to nie ma nic wspólnego z Tobą tylko ze mną. Proszę nie zrywaj z nim kontaktu. To Twój tata. Nie chcę byś Ty musiał przekazać naszym dzieciaczkom te negatywne emocje. Nie chcę by nasze maleństwa musiały przejść przez to co wyście jako dzieci musieli przejść. Daj im szansę...ja sobie z tym jakoś poradzę.
-Kochanie już w to nie wierzę. On się nigdy nie zmieni. I jeśli mi się coś kiedyś stanie, zostaniesz sama, bo on tobie nie pomorze. Ja to wiem, po prostu wiem.

Ludziska moje , przepraszam za  słabość. Niestety tej teścia pogardy nie jestem już w stanie ominąć.


6 komentarzy:

  1. Duzo, zeby tak na raz wziac na klate.

    Bardzo Cie tule, Twoj tesc jest slepcem.

    OdpowiedzUsuń
  2. mój mąż nie rozmawiał ze swoją mamą przez 6 lat po tym jak mnie nie chciała zaakceptować. Po 6 latach kontakt wrócił a teściowa już inaczej się zachowuje :( życie jest nieprzewidywalne :/
    pozdrawiam ciepło i zamierzam dzisiaj posiedzieć tu u Ciebie i poczytać bo płomień kominka w ten zimny dzień wygląda bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halo Emka :) fajnie, ze mnie odwiedziłaś :) Mam nadzieje, że wygrzałaś się przy kominku ;)

      w moich teściowych sprawach milczenie nic nie pomogło. Staram się wrócić do równowagi.

      przytulam do serducha :)

      Usuń
  3. A czy Twój Teść jest Niemcem?
    Bo może ta jego niechęć i pogarda jest też spowodowana tzw. historią, sama byłam świadkiem w najbliższej rodzinie? Teść niemiecki, a jeszcze gorzej jego ojciec - ten już w ogóle - nie potrafili zaakceptować synowej...

    Czytałam też trochę na temat jak wojna usprawiedliwiana była i tłumaczona w Niemczech...

    Jakkolwiek, najważniejsze że Mąż Cię wspiera, a Staruszkiem chyba nie warto się przejmować. Bóg z nim. Nie ma co chować urazy, bo nienawiść niszczy obydwie strony.

    PS. Przypomina mi się też jak to kiedyś miałam w swoim życiu epizod włoski, przy czym odmówiłam wyjazdu za granicę, narzeczony-Włoch miał się sprowadzić do Polski. Jego rodzinie nie mieściło się to w głowie, teraz po latach coraz lepiej potrafię ich zrozumieć, ale wtedy byli po prostu okropni, wtrącali we wszystko, piętrzyli trudności. Mnie zawsze rodzice wychowywali w szacunku do starszych, nie pyskowaniu itd., pamiętam jak na przywitanie, chcąc się po prostu dobrze zachować wyciągnęłam do Dziadka Włocha rękę. A ten odwrócił twarz i oczywiście ręki nie podał. Było mi tak strasznie głupio i przykro... Teraz to już historia, na szczęście! ale serce troszenieńkę boli na samo wspomnienie. Honor boli;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana :)

      Uczę się zaakceptować, ze w Jego życiu mojego miejsca tam nie ma. Zawsze walczyłam byśmy tworzyli wspólną rodzinę. Za bardzo mi na tym zależało. Teraz przyszedł czas dla NAS :)
      Mężuś + Żonka + nasze przyszłe maleństwa

      Tego się chce trzymać. Naszej miłości i naszych marzeń.

      buziolki

      Usuń