10.08.2013

( 318 ) Na mojej drodze




I dlaczego miałoby nam się udać drogą naturalnego poczęcia ?!!!?
Jestem drwiąco kpiąca.
Chciałam wierzyć, że może po nafaszerowaniu hormonami i 4 próbach In Vitro,
uda się w końcu ponownie zajść w ciążę, by urodzić zdrowe dziecko. 

************

Tym razem znów prosiłam Najwyższego.
Nie usłyszałam i nie otrzymałam naszego cudu życia.

*******

Jestem na mojej drodze .
Zmniejsza się ilość przyjaciół, znajomych,wiernych.
Czasem ktoś zapyta, pokiwa głową, żuci uśmiechem pustki i otchłani.
Coraz częściej łza i dal, w której szukam nadziei przeznaczenia.


4 komentarze:

  1. W końcu nadejdzie Twoje przeznaczenie, może stanie się to po operacji ??Co do przyjaciół, to nie byli prawdziwi. Prawdziwy przyjaciel nie opuści nigdy. Ściskam cię mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. A propos pierwszej refleksji....... witam klubowiczke:) potem jest tylko kiwanie glowa w gescie kolejnej naiwnosci, ale jak to mowia wierzyc trzeba.
    Mojej przyjaciolce po 11 l. leczenia w koncu sie udalo. W zeszlym roku znow sie udalo. Plodnosc ruszyla w wieku 37 i 40 lat. przez tyle lat powtarzala nad negatywnymi testami dokladnie to co Ty....:*****

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem co czujesz... przykro mi, że musisz przez to przechodzić :*
    a filtracja przyjaciół odbywa się przy bezpłodności, bezrobociu i rozwodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nadrabiam lekturę po nieobecności....
    nie napiszę nic mądrego, bo zwyczajnie nie wiem, co napisać :/

    niech to będzie zamiast słów:
    :*****

    OdpowiedzUsuń