28.08.2013

( 331 )

Czasem dni wydają się po prostu beznadziejne. Pełne złych chwil i nieprzyjemności unoszą się między kuchnią, pokojami, e-mailami i blogami. Z tajemniczym grymasem uśmiechania wyrzynają cierpliwość i spokój chwili. Protestuję i sprzeciwiam się ich wygłupom. Zamiast chować nos pod kołdrę staram się dopiąć swego. Maluję paznokcie, czeszę włos nie pod włos, tańczę.
W szczegółach tkwi siła.
Prawda???

 

Sąsiada wynieśli na noszach do karetki. 
Złośliwy Go żre :(

4 komentarze:

  1. bardzo dobrze sobie to wymyśliłaś!
    oby sąsiad nie cierpiał :(
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś trzeba sobie radzić :) Sąsiad cierpi i to jest w tym najgorsze :(
      Tulę Emmkuś

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wywal je i nie daj im zapanować.
      Nasza Ty kochana, przytulam cieplutko

      Usuń