08.11.2013

( 368 )

Mam dwa zaproszenia zostania matką chrzestną. 
Dominik, który mieszka od nas 900 km i Leonardo Romano oddalony kilkoma kilometrami. Przyjęłam zaproszenia, gdyż dziadek uczył nas, że dzieci do chrztu się nie odmawia. 
Podejmę się tego, gdyż ,,wszystkie dzieci nasze są " :)

4 komentarze:

  1. a masz juz jakies dzieci chrzestne?
    ja mam
    piątkę
    jedna już z wlasnymi dziecmi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bosko :) 5 - cioro :) ja mam 18-stolatka i teraz ta dwójkę otrzymałam..

      Usuń
  2. Gratulacje, a jak się ma Leonardo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Leonardo czuje się wyśmienicie.Rośnie jak na drożdżach. Rozwija się dobrze. Nabrał wagi. Gdybym go nie widziała takiego maleńkiego nie kapnęłabym się, że to dzieciątko było wcześniakiem i kilkanaście tygodni leżało w inkubatorze. Mam nadzieje, że żadne choróbsko się do niego nie przyczepi.
      Buziaczki dla Ciebie i Wiiego :)

      Usuń