22.11.2013

( 375 ) Podarunek życia

Oglądając ten filmik, odtworzyły się wryte w moją pamięć obrazy z narodzin Leonardo.
Kiedy zobaczyłam maleństwo leżące w inkubatorze z podłączeniami do maszyn, które monitorowały Jego maleńkie ciałko, nie mogłam się nacieszyć, że nasz Leonardo żyje. Nie zapomnę momentu, gdy Su wzięła swojego synka w ramiona, a Jego drobniutkie ciałko zaczęło się uspokajać. Jego drobne rączki, które były mniejsze niż mój najmniejszy palec u ręki, zaczęły Su przytulać - byłam tak wzruszona, że zapomniałam przez moment - zaczerpnąć powietrza. 



Miłość jest czymś wspaniałym :) 
Jest nektarem dla duszy i ciała. 

Leonardo w inkubatorze
z tatusiem

dziś :)

2 komentarze:

  1. Jaki już duży :P
    Dużo zdrówka życzę
    magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzielny chłopczyk!
    Będzie miał wspaniałą mamę chrzestną...

    OdpowiedzUsuń