07.01.2013

Coś zrobić

z fb.
Dzwonił dok. Jutro pobranie krwi i czekanie na wyniki. Od nich zależy co dalej. Jednak pewne jest, że będziemy coś robić bym mogła jak najszybciej zagwarantować przeżycie naszych śnieżynek w moim brzusiu. Bardzo się boję, że się znów nie uda. Dziś pomogą mi słowa mojego kuzyna ,,Rób zawsze to, co boisz się zrobić." Boje się ale robię bo miłość do naszych maleństw daje mi wiarę i nadzieję  i to mnie raduje bo przecież w tym wszystkim jest najważniejsze - Siła miłości wiary i nadziei.

Czekam

z fb
 Wzięłam się za robienie terminów i telefonicznie powędrowałam do mojego Ginekologa. 3-go powinnam dostać moje @ dni. Niestety - do dziś ani świtu ani widu. I nie jest to powód do radości, gdyż brak jej - to skutek uboczny brania leku na niezłośliwego. Smutno mi , gdyż brak moich dni przedłuży czas przyjęcia naszych śnieżynek. Czekam teraz na telefon. Zobaczymy jaką poradę dostanę.