16.01.2013

O smaku

z fb.
 Piję najdroższą herbatę jaką do tej pory kupiłam. Angielska :)) o smaku leśnych owoców z domieszką mojej naiwności i złamanego zaufania. Kosztowało mnie 1 opakowanie 300 Euro. Przy zakupie tej samej herbaty zapłaciłabym ok 2 dolarów. Chciałam pomóc, tak bezinteresownie chorej osobie. Niestety, przekazane pieniądze nigdy tam nie trafiły.  Zostały wciśnięte w prywatną kieszeń byłego zakonnika, męże znajomej. Na moje próby odzyskania tych pieniążków otrzymałam wiele wyzwisk i brutalnych podjazdów. A na pocieszenie herbatkę aromatycznego smaku. Rzuciłam tą  dodatkową prace, z której zarobek oddawałam innym chorym. Smutne to. I tak dumam sobie rozmyślając o tym zdarzeniu. Nic dodać nic ująć. Tylko czemu to tak boli???