22.02.2013

( 183 ) Treść Listu Otwartego


Staram się nie dołować.
i pozytywnie nastawiać wszystkie moje członki ciała

Jeśli kogoś interesuje to poniżej przedstawiam tekst Listu Otwartego ważnego do przeczytania  


,,A oto treść Listu Otwartego, który wspólnie ze Stowarzyszeniem INVI do Obrony Dzieci In Vitro wysłaliśmy dziś do:
- Rzecznika Praw Dziecka
- Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
- Konferencji Episkopatu Polski
- redakcji tygodnika Uważam Rze
- księdza Franciszka Longchamps de Berier


"Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji NASZ BOCIAN oraz INVI Stowarzyszenie do Obrony Dzieci In Vitro wyrażają głęboki niepokój związany z wypowiedziami księdza Longchamps de Berier.

Ksiądz Longchamps de Berier, członek zespołu ekspertów ds. bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski w wywiadzie dla tygodnika „Uważam Rze” (nr 6, 11-17.02.2013) posunął się do niedopuszczalnej praktyki oceniania fenotypu dzieci poczętych metodą in vitro twierdząc, że „są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka, wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych".

Oburzająca sugestia o istnieniu wizualnych różnic fenotypowych między dziećmi poczętymi in vivo i in vitro, różnic wskazujących na istnienie wad genetycznych charakterystycznych dla dzieci poczętych in vitro, to przekroczenie wszelkich etycznych granic w dyskusji. To wskazanie, iż grupa dzieci poczętych in vitro wyróżnia się wizualnie i genetycznie na tle populacji, co nie tylko nie ma poparcia w badaniach naukowych, ale jest dodatkowo stwarzaniem podłoża do dyskryminacji dzieci. Ten sposób myślenia w niepokojący sposób zbliża się do teorii eugenicznych, które w historii przyniosły segregację rasową w USA, przymusowe sterylizacje w Szwecji i nazistowską ideologię eksterminacyjną. Z niepokojem przyjęliśmy opinie przekazane Stowarzyszeniu, że w odczuciu samych rodziców jest to pierwsze tak jawne nawiązane do poetyki nazistowskiej, które pojawia się w polskiej debacie publicznej w stosunku do dzieci. Na naszych oczach przesuwane są kolejne granice przyzwolenia na dyskryminowanie dzieci.

Dlatego dziś pytamy, księże Longchamps de Berier, co dalej? Pomiary bruzd dotykowych jako element procedury kwalifikacyjnej w przedszkolu? Getto ławkowe dla dzieci poczętych in vitro?
Oburzeni i wstrząśnięci słowami księdza Longchamps de Berier prosimy Rzecznika Praw Dziecka do zajęcia stanowiska wobec jawnej, groźnej stygmatyzacji dzieci poczętych in vitro.
Wzywamy Episkopat Polski do wyjaśnienia jego stanowiska i stosunku do dzieci in vitro.
Wzywamy redakcję tygodnika „Uważam Rze” do przeprosin.

W imieniu

Zarządu Stowarzyszenia
na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”

Anna Krawczak, Michał Damski, Barbara Szczerba

Stowarzyszenia INVI do Obrony Dzieci In Vitro
Małgorzata Saramonowicz


Do wiadomości:
1. Ksiądz prof. Franciszek Longchamps de Bérier, członek zespołu ekspertów ds. bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski.
2. Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski.
3. Jan Piński, redaktor naczelny „Uważam rze”.
4. Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
5. Do mediów za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej."