09.05.2013

( 248 ) Szpital




Dziś Leo wylądował w szpitalu. Dostał spontanicznie gorączki i jego stan był krytyczny. Jednak szybka reakcja moich kochanych  i pomoc lekarki ustabilizowała się poprawą. Mały dostał zapalenia płuc.
Kiedy lekarka w szpitalu po kilku godzinach oznajmiła, że maluszek przeżyje, że stan krytyczny minął - stanęły nam włosy dęba.
Teraz jest lepiej i nie chcemy myśleć co by było gdyby. Ważne jest ,,Teraz" i ,,Jutro", że maluszkowi nic już nie zagraża.