15.05.2013

( 255 ) Zielone Światło

Pobiegłam do mężusia. -Kochanie mamy zielone światło. Doktorek dzwonił. Mimo, że moje wyniki krwi nie są w 100 procentach optymalne, możemy przyjąć nasze maleństwa. Mam zwiększoną dawkę L-Thyroxin wiesz to ten lek na tarczycę  i już od 22. 5 zaczynam terapię z akupunkturą. Gdy tylko dostanę moje dni jadę na kontrolę, a potem to już wszystko w rękach Boga.

 
Wiruje mi w głowie - ze szczęścia.

( 254 ) horyzont

 
z f.b
Znów odczuwam stres. Moje ciało napięta wieloma myślami z wielkim znakiem zapytania trafia na horyzont blasku tego niespełnionego marzenia. Był czas, że bałam się  wypowiedzieć  słowo ,,mama" skierowane tylko do mnie, tylko dla mnie. Jakbym nie była godna tej wielkiej symfonii życia. Nie bałam się odpowiedzialności, nie bałam się miłości, bałam się  nie kochania mnie. Po stracie naszych maleństw , jeszcze wierzyłam, że mi się coś należy, że zdobędę, że dogonię i uchwycę marzenia, pragnienia. Gówno prawda. Dorastanie boli. I zanim się połapiesz, że tak naprawdę za wszystko i na wszystko trzeba mocno się napocić - mija czas. I jeśli jesteś dość silny dalej brnąć będziesz, by uchwycić rąbkiem istnienia  z Twego serca wiarę i nadzieję.
 
Kiedy przestanę wierzyć, już nic nie będzie.