03.12.2013

( 380 )

z f.b.
Wystawiłam świeżutko zrobioną dekorację przed drzwi naszej kamienicy. 
I u nas miało stać się przed świątecznie. 
Klimatem bożonarodzeniowym chciałam przywitać mile widzianych gości.
Wyrwałam kilka chwil by coś w domu zrobić. 
A tu
 jakaś Zaraza ukradła mi to cacko.
I jak tu nie furkać.
I jak tu nie kląć.
Jednak co mi to da.
,,Światło jest niczym bez mroku, który by mogło rozświetlać. 
Jak bez zła miałoby istnieć dobro? "
A niech ma 
Złodziejaszku
Złodziejstwo jest wybaczalne – głupota nie