23.12.2013

( 390 ) Piekło poronienia, piekło pocieszania

Świat na zewnątrz kręcił się dalej. 
Tylko we mnie panował ból i myśl to już po wszystkim, to już koniec.
Zabrakło tchu i spojrzenia.
Zabrakło jednej chwili, takiego daru od życia, łaski od Boga. 
I wszystko stało się już nie takie jakie powinno być. 
Wielu nie lubi takich wspomnień, pełnych bólu i cierpienia, pełnych tęsknoty i marzeń co by było gdyby. 
Jednak ja muszę i chcę.
 Bo to część naszego życia, wspólnych chwil pełnych radości i tego wszystkiego PO.
Czas nie goi bólu, a jego znaczenie ,, czas goi rany " jest tylko płytkim, prymitywnym pocieszeniem wymyślonym dla tych, którzy zapomnieć nie muszą bo żyją bez tego brutalnego doznania.

Utracenia dziecka, którego tulić i całować nie mogłam.

 Czas dla krewnych i przyjaciół płynie dalej - jakby mój ból nigdy nie zaistniał.

Oddalają się wspomnienia.
Przyjaciele
Znajomi
Krewni
  Milczą   
Jakby nas nie było.
Nas i naszego bólu.

Dopasowałam się do życia.
Czasem się wściekam
Czasem płaczę
Często się uśmiecham do tych króciutkich chwil bycia z Maleństwem razem.
Jestem jaka jestem
Życie cieszy
Bo kocham