22.01.2014

( 403 )

 
z f. b.
Dziadek duch spokoju i zrozumienia. Mentor i dobro głowy rodziny. Zastępował mi ojca i ochraniał. Honorowy i pomagający. Uratował życie nowo narodzonemu maleństwu, które młoda matka porzuciła w świniarni.  Nie obwiniał, nie oskarżał, ale konsekwentnie chronił swoich ideałów i postanowień. To On uczył mnie, że dzieci są pępkiem świata, są dobrem i szczęściem dla duszy. Kocham Go i mam nadzieję, że nasze maleństwa pokochały Go też tam w niebie.

Wszystkiego najlepszego dziadziusiu.

1 komentarz:

  1. Piszesz ostatnio wiele trudnych i smutnych słów.
    Cieszę się, że otworzyłaś się i napisałaś więcej o swoim pierworodnym. Tak na prawdę nie wiem jak w takiej sytuacji się zachować, bo to trudny temat.
    Rozmawiać o tym czy może wymijać ten temat jakby nie istniał?

    OdpowiedzUsuń