03.02.2014

( 412 ) Po przeszczepie



 Info z kliniki

,, Kochani
dzięki za troskę i myślenie o nas. Wszystko poszło dobrze, trwało raptem godzinkę. Niestety z przeszczepem, a raczej chemią przed nim związane są dolegliwości czasami trudne do zniesienia. M już brak cierpliwości, ale wie, że już bliżej niż dalej, więc znosi je raz lepiej, raz gorzej. Jestesmy wszyscy razem, wspieramy się, wymyślamy kolejne sposoby na suchość w gardle i przełyku lub męczące wymioty i odliczamy dziesięć dni  lub dwa tygodnie do normalizacji.
pozdrawiamy serdecznie, przesyłamy uściski i całuski
M, U i M "


Nadal proszę o moc miłości w ich stronę. Teraz to trudny czas. Czas, który rozstrzygnie wszystko. 
Z całego serca dziękuję Wam za Waszą dobroć. 
Jesteście niesamowici. 

A co u mnie???
Uspokoiłam się po tej odmowie, którą dostałam kilka dni temu. Ciało nabrało drażliwości. Hormony robią swoje.  Jednak wszystko nabiera formy co oznacza wszystko układa się zgodnie z planem. Czas upływa mi niemiłosiernie szybko, na mój gust za szybko. Mężuś mówi, że to i dobrze. Im szybciej przez to przejdę, tym szybciej będę mogla cieszyć się macierzyństwem. 
Haaa co za postęp myślenia :) Pewno juz mu moje humorki idą na keks :D Jak ja Go mocno kocham :)

2 komentarze:

  1. Carpe moc śle do M !!
    Trzymam kciuki,i wierzę,ze szybciutko ta Ślicznotka będzie zdrowa:**
    Ty się trzymaj kochana też,z takim wsparciem Męża można góry przestawiać!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak duzo mocy!
    To dobrze ze czas szybko leci, Maz ma racje!
    :****

    OdpowiedzUsuń