20.02.2014

( 422 ) Miłość procenta

 
z f.b.
Termin przełożony na poniedziałek. Musiałam bo moja ,,zastępcza - Martynkowa rodzinka " się rozchorowała. Nie mogę sobie teraz pozwolić na choróbsko. Punkcja i transfer już tuż, tuż...Wracajcie do zdrowia kochani.
Nie chciałam włóczyć się po hotelach, więc obgadałam wszystko z profesora sekretarką i za zgodą profesora przeniosłam termin na poniedziałek. 
Takie 2 w jednym to ulga nie tylko dla portfela.
Wykorzystałam ten czas na polepienie moich zębów. Tak. Znów dziura, która może nie była tak szkodliwa, ale za to upierdliwa. I jak to w życiu bywa, wszystko dzieje się nie bez przyczyny. U mojego pana dentysty doktorka, poznałam  pomoc dentystyczną, która dodała mi tyle otuchy i energii, że dziś mogłabym przestawiać góry . Okazało się, że ta kobietka stała się moim promyczkiem nadziei. Przez 5 lat przechodziła przez procedurę In Vitro. Dawano Jej tylko 8 % szansy, że zajdzie w stan błogosławiony. Z każdym niepowodzeniem wyrywało Jej to kawałek serca. Jak ja to bardzo rozumiem i odczuwam. Ból, tęsknota, żal i ten przeraźliwy strach. To było Jej ostanie podejście. Embrionsien z mrożenia i....??? Udało się :) Dziewczynka przyszła na świat dwa miesiące za wcześnie. Problem macicy na której znajdował się rys.  
Dziecko ,,procenta" ma już 18 lat i miłość wiary i nadziei.
Czy to nie cudne???
Błagam Was :)
Nigdy nie tracie Nadziei
Bo życie :) mimo komplikacji jest niesamowite ;)

1 komentarz: