16.04.2014

( 448) Orzeczenie

Przyszło pismo w sprawie doktorka, który zostawił mi w szyjce macicy spiralę. Uznano jego winę. Co oznacza, że teoretycznie powinien zwrócić nam wszystkie koszty i odpłacić za krzywdę psychiczną i fizyczną.   W orzeczeniu radzą mi bym teraz wzięła sobie adwokata, który pomoże nam przez to wszystko przejść. Super porada. Spłukani już jesteśmy, a pomoc adwokata nie jest darmowa. To znów kwestia tysięcy, których już nie mamy. Jeszcze sprawa z prokuratury w sprawie kryminalnych wyczynów doktorka nie jest zakończona. Ciekawe czy dostanie wyrok. ? 
Lekarza z In Vitro nie zakwalifikowano do współwinnych. Wytłumaczono mi, że przecież za wszystko ma odpowiadać mój były ginekolog. Nie zgodziłam się z tym. Bo przecież tu nie chodzi tylko o pieniądze. Najważniejszym aspektem mojego zaskarżenia jest śmierć naszych Nienarodzonych, zabraniu im jakichkolwiek szans na życie, naruszenie mego zdrowia i samowola lekarska bazująca na tym, że pacjenta można skopać, a i tak lekarskie poczynania pozostaną bezkarne.
Zdenerwowałam się bardzo. Jednak postanowiłam napisać odwołanie. Jak tylko się wyciszę i pozbieram zacznę z mężusiem działać.
Teraz najważniejszy jest dla mnie spokój, bo od tego zależy błogość dla naszych dzieci.



Kiedy pomyślę ile kobiet mogło zostać tak skrzywdzonych, napawa mnie to przerażeniem.

6 komentarzy:

  1. tak, spokój jest teraz najwazniejszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko sie nie nerwowac. Spokoj, cisza, relaks i szczescie - to Tobie i malenstwom sie teraz nalezy.

    Mam nadzieje, ze gin dostanie wyrok i nie bedzie mogl zawodu wykonywac do konca zycia - bo tak powinno byc.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. masz rację w całej rozciągłości! teraz jednak odpoczywaj, na działanie przyjdzie czas.

    OdpowiedzUsuń