24.11.2014

486



Dni z maluszkami są meeeega szczęśliwe, ale i ciężkie. Nie chciałam tego by bliźniaki zasypiając mi na rękach, nie dały się położyć - nocną porą do łóżeczek. Jeśli jedno zaśnie, budzi się to drugie i swoim płaczliwym głosikiem animuje swojego bliźniaka. Cyrk - a ja w roli matki wyginam się we wszystkie strony by im pomóc i dogodzić. I tak nauczyłam się je rozpieszczać, oddając im moje ciało, serce , czas i kontrolę nad dniem i nocą. 

kira

ragner


Mimo tych wszystkich książkowo - internetowych rad :) zmiękłam pod wpływem troski o nie. Zaczęłam usprawiedliwiać nasze postępowania.Dlaczego by nie - myślę i angażuję się jeszcze bardziej w zamian za utracone w piersiach mleko. Utracenie mleka zdołowało mnie strasznie. Tak kochane, po kilku CC dniach moje napęczniałe piersi mlekiem zaczęły usychać . Brak sil, brak cierpliwości i wielka bezradność zawładnęły moją psychiką. Czułam się jakby zdmuchnięto mnie z piedestału roli dobrej matki. W około mnie dostrzegałam te z piersiami pełnymi mleka, które nie zwracając na mój ból, wbijały z politowaniem swoje cztery grosze. Szukając ratunku otoczyłam się matkami, które we wspomnieniach  zalewały się mlekiem. Z dumą opowiadały, że mogły, że karmiły i dawały z cyca swoim pociechom. Kiedy dzieciaczki spały maltretowałam swoje cyca-cze w nadziei, że uzyskam wymarzony moment płynącego źródła mleka. A tu nic. Oprócz frustracji i smutku nie wydusiłam z siebie nic.










 Starałam się nie martwić - bo i to tak nie zmieniłoby naszej sytuacji. Zamiast poddawać się smutkom i rozpaczy podjęłam pozytywne działanie. Umyłam włosy, podmalowałam oko i zmieniłam rozciągnięte spodnie na bardziej wyjściowe. Nie chciałam się zamartwiać i roztrząsać moje nieudanie. Wynosiłam dwa zdrowe dzieciaczki przechodząc przez tak wiele. Nie chciałam stanąć na etapie zasmucenia tylko z braku produkcji własnego mleka. Najlepsze co mogę zrobić, to iść dalej do przodu - olewając sobie głupie uwagi, docinki i komentarze.

Dobrze, że można liczyć na tych co lubią i kochają. 
Jola z Martynką  pokonały w jedną stronę prawie 400 km bym mogla się z mężem choć trochę wyspać.
 
 moja mamcia

Dobre z nich dziewczyny :) 
Prawda? 

35 komentarzy:

  1. taka pomoc jest nie-do-przecenie-nia!!
    wspaniale, że możesz na to liczyc!

    OdpowiedzUsuń
  2. Carpe :*
    nie martw się, dzieciaczki karmione butelką są fajne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, a karmione piersią są be

      Usuń
    2. karmione piersią są tak samo fajne :) już pod Futrzaka wpisem opisałam o tym. Wszystkie dzieci kochane są. Tylko czasem ich matki, babki są be

      pozdrowionka :)

      Usuń
  3. Karmienie piersią już "przerabiałyśmy" u Lamii, jak będziesz miała ochotę to zajrzyj i poczytaj. Mama szczęśliwa i zadowolona ważniejsza dla Maluszków czyż nie?
    I fajnie, że masz pomoc:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przegapiłam temat cycka...poszukać trza u lamii

      pomoc jednodniowa była i już się niestety skończyła

      Usuń
  4. starszego syna po cesarce też nie udało mi się karmić piersią,na butli pięknie rósł,krzywda mu się nie stała;)
    zostaw to za sobą,nie wracaj:*
    wspaniale mieć takie pomocnice przy dzieciach,oby jak najczęściej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie robię :) Nie dam się dyskryminować ;) Dobrze, że mam Was :) moje słodkie Fariatki :)

      Usuń
  5. moja mama tez nie mogla karmic piersia. Bylam wczesniakiem i mowie ci, wyroslam ze hooo- hooo ;)
    Grunt to nie dac sie zwariowac.

    A dzieci sliczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na granicy wytrzymałości...teraz nie dam sobie zakłócić tych tak długo oczekiwanej chwili :) Fajna ta Twoja Mama Lolu:) Uwielbiam takie mamy i dzieciaczki wyrośnięte na hooo- hooo :)

      Buziolki :)

      Usuń
    2. też jestem wcześniakiem, w szpitalu spędziłam pierwsze 3 miesiące, karmiona głównie butlą. wyrosłam całkiem nieźle, nie mam żadnych alergii, nie choruję. więc może nie takie straszne to sztuczne mleko?

      Usuń
  6. Kochana! i na butli wyrosną jak marzenie:) Pomoc się przyda:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w górę butle i mleczne cyce. Precz dyskryminacji :)
      Niech wszystkie skarbki rosną jak marzenie :)

      Tulam Futrzaczku :)

      Usuń
  7. Coz dodac??
    A to ze smutek z powodu braku karmienia piersia trzeba przegryzc przezuc i zapomniec.

    Na sali bylam tylko ja z druga dziewczyna probujace swoich sil w cycu, a reszta?
    jedna miala czas na oko pomalowane
    druga zajadala ulubione pewnie pikantne czipsy
    trzecia miala czas na rozmowy
    a ja sie zastanawialam czemu kazda walka z cycem powoduje placz.
    nie mniej jednak choc kp najcudowniejsze na swiecie, butla tez wazna!!
    a te co krytykuja to chca swoje braki w czyms innym zagluszyc.
    Usciski dla Babci !!!!!
    a Dzieciaczki.... no rozpuscilam sie jak czekolada ❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Lamiuś :) tylko proszę zostań w kawałku :) potrzebna Tyś bo Nasza :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I ja patrze i napatrzeć się nie mogę. Jeszcze nie dowierzam szczęściu, które nas spotkało i takimi fajnymi smykami nasze życia obdarowano :)

      Buziolki Dzikusku :)

      Usuń
  9. Piękności takie, że patrzę i patrzę aż żal skończyć :p
    Najważniejsze żeby dzidziole miały pelne brzuszki i szczęśliwą mamę:)))

    Buuuuuziaki Kochani :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie aneczko :) BUZIOLKI OD NASZEJ STWORKI :)

      Usuń
  10. Kochana też ubolewałam jak nie wyszło z karmieniem cyckiem. Matko ja przez to nawet złapałam deprechę.
    A teraz gdy patrzę na to z perspektywy czasu, dziękuję opatrzności, że tak właśnie się stało.
    Dużo zdrówka, radości i uśmiechu Wam życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chciałam, ale muszę to zaakceptować by pójść bez stresu do przodu. buziulki ślę dla Wicia i dla Ciebie :)

      Usuń
  11. Super dzieciaczki :) Niech się zdrowo chowają.
    A to są polskie imiona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ :)
      Kira to żeńska forma imienia Cyrus. Oznacza panią, władczynię.pochodzenie tego imienia jest dość zagmatwane. Najczęściej łączy się je z greckim kyrios - pan, władca. Do Polski przeszło w XV w. z Rosji jako Kira (od męskiego imienia Kir, Kirył) Ragner / Ragnar - imię nordyckie pochodzenie skandynawskie i oznacza wojownik. Ragner/ Ragnar jest jedynym wojownikiem, który może zapobiec końcu świata, poprzez ostateczną, decydującą walkę, bitwę między siłami dobra i zła tzw. Armageddon. Imię Ragner/ Ragnar - oznacza władca, król wikingów :)

      buziolki :)

      Usuń
  12. ale nie rozumiem - te głupie docinki i komentarze, to niby z powodu braku pokarmu?
    ja też szybko przestałam karmić. podobno zdarza się, że w 3 tyg. następuje kryzys, który trzeba przetrwać, ale ja o tym nie wiedziałam - był stres, panika i w ruch poszła butla. i pojawiły się wyrzuty sumienia. ale czy przez brak pokarmu byłam gorszą matką? pełen cycek chyba nie jest wyznacznikiem miłości i troski matczynej.
    ściskam gorąco, dzielna mamo bliźniaków.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trafiłam na walnięte kozy. Nawet usłyszałam ,,co tam cesarka to nic takiego naturalny poród to jest wyczyn". Osoby niby mi znane jak uchwyciły się tematu cyckowania to bablaly ile się da - nie zważając , że zadają tym wychwalaniem ból. Na moja prośbę o zakończeniu tego tematu lub rozmowie o ogólnym karmieniu - nie było żądnej zmiany. Słyszałam tylko cycki, mleko, system immunologiczny, jakie to one dobre matki są i... a że ja naładowana hormonami - zmiękłam i padłam na pysk. Wszystkim dzieciom w klinice i tak podawano butelki, gdyż wypływanie mleka zaczyna się nie tego samego dnia co poród. TERAZ TO JUŻ SIĘ TROCHĘ PODNOSZĘ. Smutki na moja niezaradność nic tu nie pomogą. Trzeba dbać o zdrowie, szczęście a nie o innych tych co nie odczuwają - poglądy.

      cmoki smok rudasku :)

      Usuń
  13. Carpe *) Dzieciaczki są cudowne:))) Cieszę się Twoim szczęściem:) Minęly czasy niepewności i strachu.Niech się Maleństwa zdrowo chowają.I.. nie martw się docinkami i "mądrymi" radami.Wychowuj Maluszki zgodnie ze swoim sercem. Pozdrawiam gorąco:) Bożena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko - dokładnie do tego dochodzę, a sercem i tak czuwam. ściskamy cieplutko :)

      Usuń
  14. Piękne dzieciaczki! A jeśli chodzi o karmienie - moje, karmione butlą chowało się zdrowo (praktycznie bez antybiotyków ),wyrosło pięknie,jest mądrym,wrażliwym człowiekiem;)
    Pozdrawiam ciepło,Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie o to w życiu chodzi - o dobro i miłość do dziecka :) BUZIULKI ANIU :)

      Usuń
  15. Kibicuję Wam od daaaaawna, ale do tej pory- z ukrycia :) Przede wszystkim ogromnie gratulacje. Wasz droga, walka, wytrwałość- to wszystko wzruszało mnie niesamowicie.

    Karmienie piersią.... Eh, skąd się to bierze, że teraz wokół tego temat kręci się świat... Przynajmniej przez pierwszy okres życia dzieci... Pewnie, że karmienie piersią jest ważne, jest piękne, ale... to nie wszystko!!! To jak karmisz nie określa jaką jesteś mamą! Z miłością i oddaniem można też karmić butelką. Ściskam i życzę Wam wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Martuniu. PRZECIEŻ KOCHANE DZIECI TO ZDROWE NA DUSZY DZIECI :) niestety wielu matkom naturalna miłość przemieniła się w konkurencje i polepszenie własnego ego. Szkoda, że takie myślenie jest kreatywnością wielu matek. PRZECIEŻ MĄDRY RODZIC TO KOCHAJĄCY DZIECI RODZIC. PRAWDA?

      Usuń
  16. Carpe - ja również po cc, na drugi dzień pokarm - duuużo, zastoje ból nie do opisania i dziecko które jadło i wymiotowało i tak w kółko. Panie w szpitalu patrzyły na mnie jak na wyrodną - bo młoda (23l jak rodziłam), bo jej się nie chce karmić i wymyśla. Co się okazało - mój młody nie tolerował laktozy (80% , ile się nie mylę,składu mleka matki w I fazie). Więc przez 3 miesiące schemat był taki - pobudka, godzinne karmienie z uspokajaniem dziecka, przebieranie - chwila zabawy, godzinne ycie dziecka (uznana jako kolka), pół godziny snu - i tak całą dobę. Ile ja się najeździłam po lekarzach i specjalistach to moje... po trzech miesiącach byłam wrakiem człowieka z depresją (wyobrażać sobie bać się swojego dziecka?). Dopiero starszy lekarz rodzinny powiedział że tak nie może być, kolka - kolką ale bez przesady, dostaliśmy mleko zastępcze i nagle się okazało że moje dziecko ładnie zjada, śpi i jest pogodne (a ile się nasłuchałam "mądrych rad" wszystkich na okoła że karmienie jest najważniejsze mimo zalecenia lekarza o mleku zastępczym ohhh wiem co czujesz) Carpie - szczęśliwa mama która patrzy na dzieciątka które się zdrowo rozwijają jest im bardziej potrzebna niż znerwicowana mama która boi się ich dotknąć - wierz mi. Nie ważne jak się karmi - ważne aby robić to z miłością :* nie daj się tak jak ja, bądź mądra i spełniaj się w rodzicielstwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIELNA; MĄDRA; CUDOWNA PEŁNA MIŁOŚCI.Serce Najjedynsze!!! Dziękuję Ci za ten komentarz.

      Usuń