28.12.2014

( 494 ) Mówi się


Święta minęły nam jak z bicza. 
Choć uwielbiam ich magię, to już nigdy nie będzie tak jak z przed tych 17 lat. Utracenie 24 grudnia naszego Pierworodnego, wyryło na mnie piętno bólu, żalu, tęsknoty a zarazem nauczyło mnie bezgranicznej miłości.
Jednak te święta były inne.
Pierwsze, weselsze z naszymi Bliźniakami, 
 takie  pełne nadziei i  wiary w spełnienie. 


 

Nasze dzieci to najpiękniejszy prezent życia.
Mówi się : jaka Wigilia, taki cały ROK
Dzięki naszym maluchom, mojej mamie i mężusia opiece
odczułam bezpieczeństwo i ciepło.


Cieszę się, że jesteście z nami, że możecie to wszystko z nami przeżyć.
Jesteście najlepszą siłą napędową.
Jeszcze zderzam się ze ścianą bólu, strachu.
 A przecież czując Wasze wsparcie, 
będę mogła dać z siebie jeszcze więcej. 


5 komentarzy:

  1. to jeden z blogowych cudów.. :)
    Są przesłodkie..

    OdpowiedzUsuń
  2. 17 lat i boli jak cholera prawda?
    Ten wasz cud jest naprawdę CUDOWNY

    OdpowiedzUsuń
  3. życie popłynęło dalej...warto było być silnym i walczyć o takie cuda pod choinką:*

    OdpowiedzUsuń