09.02.2014

( 415 )

z f.b.

Zaczarowała mnie myśl o przyszłości.
 O uściskach i przytuleniach w codzienności naszego maleństwa. 
Nie przespane chwile, obrzygane ciuchy, pieluchy, roztrzepana fryzura.
 Rozlany makijaż jeśli w ogóle na niego będzie czas. 
 Zabawy, troska, wspólne czarowanie i zaradzanie problemom dnia codziennego.
 Co za przygoda. 
Rodzina i wspólne dopełnienie miłości.
Nasz mały cud gdzieś tam na nas czeka.
Tak bardzo w to wierzę. 
Nawet jeśli czasem jest ciężko to i tak warto walczyć do końca