13.02.2014

( 417 )


Jestem już w domu. 
Wszystko zgodnie z planem. 
Od soboty zaczynam wstrzykiwanie hormonów w brzuch. 
21 lutego następny wyjazd do kliniki. A potem prawdopodobnie zostanę już,aż do transferu u Martynki rodziców. Cudownie się czuję ze świadomością, że może już w tym miesiącu zostaną poczęte nasze Maleństwa.
Kawałek raju się zbliża.
Czy będę bliżej błękitnego nieba???