10.03.2014

( 432 )




Czy znacie uczucie strachu, które wyciąga ze snu i wprowadza w stan paniki i nieprzyjemnego uczucia??? Taki strach wybudził mnie dwukrotnie ze snu. Za pierwszym razem pomogła mi nasza kochana Lamia ( mimo, że tak daleko -  jest przy mnie i pomaga każdego dnia rozwiać moje czarne myśli. Całuję Twoje serduszko kochana ) 
Drugi atak paniki przeszłam nad ranem. 
Sama w domu ( mężuś na nocce ) Za oknem ciemno a w sercu ten wstrętny strach, który paraliżuje rozsądne myślenie. Co robić, gdy wszyscy śpią i nie ma z kim porozmawiać??? Gdy każdy wtulony w róg własnej poduszki regeneruje siły na następny dzień???
Łaziłam po pokojach jak zamknięte zwierze w klatce. Gonitwa myśli i negatywnych emocji, że się nie uda była tak silne, że doprowadzała mnie do jeszcze mocniejszego bólu brzucha. Te bóle wywołały  lawinę jeszcze gorszych myśli i bieganie na toaletę w upewnieniu się czy już nie zaczęłam krwawić.
W pewnym momencie pomyślałam sobie, że zwariowałam. Uświadomiłam sobie, że biczuję swoją duszę strachem, który działa na naszą niekorzyść. Spojrzałam tym razem nie na majtki tylko w lustro. Ukazała mi się zmęczona, smutna twarz z przestraszonymi oczami. Patrzyłam na to odbicie, w której nie było widać żadnej radości. A przecież mam powód. Powinnam właśnie teraz  nie dać się tym strachom. Muszę uczyć się nad tym zapanować nad tym całym chaosem emocji. 
Popełzłam z powrotem do łóżka. Zaczęłam czytać Wasze komentarze, Lamii porady i stwierdzenia i tak z laptopem na kolanach - zasnęłam. 
,,Nie tylko dziecko przychodzi na świat przez matkę, lecz również matka poprzez dziecko. "

Cierpliwości dziewczyno - tak dziś mówię do siebie