22.03.2014

( 438 ) Nie mam prawa osądzać, a jednak

 
z f.b.

Siedząc w poczekalni weszła młoda kobieta z ok 7 letnią dziewczynką. Mama z córką - pomyślałam. Dziewczynka znudzona czekaniem poprosiła o komórkę. Oczywiście mama włączyła małej grę pouczając ją by nic nie kupowała, gdyż Dziadek nie zapłaci  za nią rachunku. 
Uśmiecham się mówiąc - dziadka ulubienica?  
- Tak, jedynaczka, ale....zamilkła i po chwili powiedziała - jest jeszcze jedno, ale ja dopiero po szkole, do pracy chcę iść, nie wiem, nie chcę...
Zamarłam.
Łzy zakręciły się w oczach mocno przytulając się dłońmi do mojego brzuszka.