25.04.2014

( 452 )


Jeszcze nie ochłonęłam po wczorajszych przeżyciach.
Zaczęłam plamić.
 Strach o maleństwa przeszył mnie na wylot. 
Wylądowałam najpierw u mojej Pani ginekolog, a potem ze skierowaniem w ręku pędziliśmy do Unii kliniki.
Na szczęście z Bliźniakami wszystko dobrze. 
Plamienie zostało spowodowane prawdopodobnie progesteronem lub pęknięciem żyłki.
Po tym wszystkim opadliśmy z mężusiem z sił.
Nie cierpię takich niespodzianek. 
Złe moce - precz  !!!!!!!!!!!!!