06.07.2014

( 469 )

Jak często maleńkie sytuacje z dnia  przypominają o jakiejś ważnej decyzji z życia.
Czasem jest to zapach, jakiś odgłos, nasuwający się obraz czy spotkanie.
Niesamowite :) Jak taka chwila w zwykły normalny dzień przenosi w tamte chwile.
Pozwala na ponowne odczucie przeszłości. Uśmiecham się do moich trudnych wspomnień.To już tyle lat od chwili kiedy podopiecznej powiedziałam, że chemia nie działa,że walczymy już nie o Jej lata, ale o wszystkie chwile, które jeszcze jesteśmy wstanie wyrwać śmierci. Pamiętam ten ból, którego nie mogłam wtedy pokazać.
Nie mogłam płakać, musiałam być silna, przecież musiałam dalej pomóc. Dziewczynka wymagała od nas całkowitej wiary i walki. Nawet gdy wiedzieliśmy, że do rozstania dzielą nas dni, godziny, minuty. Nadal szukałam pomocy, jakiegoś połączenia do życia. Co robić??? Gdzie szukać??? Jak pomóc??? I znalazł się pomysł. Tylko kto chciałby przyjść do umierającej dziewczynki??? I udało się. Spotkanie z psem było jednym z Jej marzeń.Tego dnia rozmawiałam z nią po raz ostatni. Zadowolona położyła się by odpocząć. Zaczął się przedostatni etap Jej życia.
Umierając zdążyła pogłaskać pieska, którego zorganizowałam jeszcze z ratownictwa.

 
Teraz dzięki spotkaniu z Quedo, mogłam cofnąć się w swoje wnętrze, by powspominać. By podziękować tym wszystkim zwierzakom, które pomagały mi i naszym  podopiecznym w bardzo trudnych chwilach życia.To one pokazują uczucia,
szukają kontaktu fizycznego niezależnie od wyglądu zdolności fizycznych lub psychicznych danego człowieka. To one maja pozytywny wpływ na nasze zachowania i przeżycia. Koty, które z agresywnych drapieżników zamieniały się w najcieplejszego przyjaciela. Psy, które potrafiły godzinami leżeć przy umierającym. Ptaki, które przestawały śpiewać - wyciszały się wraz z ostatnim biciem serca człowieka.
  
z Quedo, z psem Terapeutycznym czyhającym na moje kakao 

Quedo pomaga dzieciom, staruszkom,oraz pracuje na oddziałach paliatywnych.
To nasze przypadkowe spotkanie wywołało ciepło w moim sercu. Mimo, że walka o czyjeś zdrowie, życie wymaga wiele siły, miłości do człowieka i świadomej empatii  płynącej z serca do serca - warto było być nie tylko dla siebie.
Będąc w 21 tygodniu ciąży, nosząc pod sercem córeczkę i syneczka uświadomiłam sobie jakie dobro  i moc miłości każdego dnia nas spotyka. 
Trzeba otworzyć szeroko swe serce i się tych chwil nie bać.

 Kto chętny zapraszam do obejrzenia filmików o Quedo
niestety tylko w języku niem.