20.07.2014

( 471 ) Subtelne akcenty

Wróciłam ze szpitala. Narozrabiało moje ciało. Na szczęście z Bliźniakami wszystko ok :) Rozwijają się książkowo. Widziałam jak ziewają i kopią moje boczki. Tak :) od kilku dni odczuwam ich uderzenia. Jeszcze są takie delikatne, pieszczotliwe i takie niesamowite.  Patrząc na te maleńkie Iskierki utraciłam po raz kolejny moją duszę. Kiedy nasze Maleństwa po raz kolejny ujrzałam na ekranie USG - zatrzęsły się wszystkie moje zmysły. Poczułam miłość, która z szybkim biciem serca powędrowała dalej ku mężusiowi. Piękne połączenie. Puk, puk od środka i ta niesamowita fala uczuć przekazywana z naszego wnętrza.