13.10.2014

( 478 ) Brzucholek

 
Jestem zmęczona moją niezdarnością i brakiem energii.
Sapię jak lokomotywa z wiersza Tuwima.
Mało śpię
Mało chodzę
Nawet leżenie sprawia już trudności.
Nie mogę skupić się nad niczym.
Brak koncentracji odrzuca czytanie, pisanie, oglądanie.
Na Wasze komentarze, zapytania i e-maile nie mogę nawet odpowiedzieć.
Przepraszam Was za to.
A zarazem dziękuję za Wasze bycie z Nami.
Smutnawa taka bezradność fizyczna.
Na dodatek nie zapłaciłam rachunków i jutro wyłączą mi wodę.
Każdego dnia przesuwałam to na jutro, 
a dziś 
5 minut za późno
 
okienko zamknięto mi przed nosem.
 Ot życie.
Pełne niespodzianek.
 
***
 W niem. gazetach  i telewizji
ukazało się kilka reportaży na temat lekarzy,
 którzy nie tylko mnie skrzywdzili. 

Nie dopuszczam do siebie złych emocji. 
Teraz czas jest tylko dla mnie, męża i naszych Bliźniaków.
Jeszcze kilka tygodni :)
Brzucholek  duży
bo maluszki już każde ponad 2 kg mają :) 
Wyobrażam sobie jak to będzie. 
Dziecięce serca otworzą nowe możliwości.
Dobro i radość wpłynie w nasz dom
  jak pierwsze wiosenne promienie słońca.
Chcemy chłonąć radość, dobroć i normalność. 
Wybudzamy się z niesmacznego ,,letargu" .
Odczuwając  smak dobrego życia.