06.05.2015

( 517 ) Co u nas


Zawalam wiele spraw, choć wytężam się co nie miara. 
Biegam miedzy kopcem oplutych ciuszków, wyparzaniem buteleczek, sprzątaniem, gotowaniem, zabawianiem i moją pracą. 
Tyle roboty a efektów wychuchania jak nie ma tak nie ma.
 Za to Bliźniakom idzie dobrze. 
Nasze wymarzone, kochane, pieszczone, całowane :) 
rosną i z każdym dniem zaskakują nas czymś nowym. 
Śmieją się, reagują na imiona, głosy swoich i twarze obcych.
 Plują, rechoczą gdy się z nimi wygłupiamy.
 Używają jeszcze więcej swoich GI i GU 
 a nawet coraz częściej słychać NIE
Są słodkie i takie nasze
Jak my to mówimy - z nas - dwa Klonki ;) 
Czyżby? ;)

Trochę Maluchy nam chorowały.
 Przeziębienie, które spowodowało stan podgorączkowy z kaszelkiem i smarkaniem. 
W ruch poszły krople z wody morskiej, syropek i czopki.
Trochę było płaczu i moich nieprzespanych nocy, ale i to już za nami. 
Mam nadzieję, że na dłużej. Jak to moja mama mówi :) 
,, idź precz katarku i kaszelku, idź daleko tam gdzie nie ma dzieci ;) "
I maluchy w śmiech :)
Oj, takie miłe pogadywanie. 




A co u mnie? 
Czeka mnie narkoza. 
Nadal krwawię i tyję mimo treningów i ciągłego ruchu :(
Złoszczę się na siebie i nawet czasem popłakuję 
BO
 Jestem teraz grubsza niż z maluszkami w brzuchu. 
Jednak mąż mi przypomina
,,Potrzebujesz czasu
Jesteś mamą Bliźniaków
 i pamiętaj,
 że dwóch lekarzy
 nie tylko spieprzyło nam dużo szans i szczęścia w życiu
 ale 
także Twój Organizm"


Wiem, że ma rację, 
a jednak
 z rozmiaru 34 przejść na 40 
jest dla mnie dość ciężkie.
Nic nie jest ważniejsze i piękniejsze od tego co otrzymujemy od naszych dzieci. 
Ja to wiem i zrobiłabym to jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze...
Kocham
Czuję tą moją miłość
 ale także tęsknię za moim szczuplejszym Carpe
Czy to próżność???
Czy odrobina komfortu i próby powrotu do seksapil ???

3 komentarze:

  1. Jesteś kobietą. Prawdziwą kobietą. Dla dzieci zrobiłabyś to jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze. Ale komfort psychiczny i fizyczny oraz tzw. seksapil to nie próżność, to też część tej samej kobiecości. Kobiecość złożona jest i wiele twarzy ma. Chciałabym Ci napisać, że rozumiem, że nie jesteś sama, ale wiesz, że to TY jesteś tą jedyną i wyjątkową i dasz radę :)) Dasz radę !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ One rosną! Cudne dzieciaczki :)
    A co do kobiecości, to podpisuję się pod Izą!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne dzieciaki! Buziaki!:****

    OdpowiedzUsuń