13.05.2015

( 518 ) Nigdy nie wiadomo


Byliśmy na weselu dziewczyny z którą leżałam w klinice, 
kiedy Maluszki były u mnie jeszcze w brzuszku. 
Ona walczyła o utrzymanie ciąży i życie Jej synka. 
Wspólnie dzielony szpitalny pokój przybliżył nas do siebie.
 Nawet teraz, gdy nasze dzieci mają już po 6,5 miesiąca,
 utrzymujemy kontakt ze sobą. 
Nasi mężowie nawet się polubili. 
 I jak to czasem w życiu bywa 
nie tylko wspólne cierpienie, wspólny strach
 a także rzyganie przybliża.

 
 
 Nigdy nie wiadomo kiedy, gdzie i dlaczego
I mimo, że nasze dzieci nie będą tego pamiętać , 
chcę opowiadać im o tym spotkaniu 
O dwóch kobietach i 
ich miłości i walce
o nowy cud życia
przed impreza - przymiarka




14 komentarzy:

  1. Cuuuuudowności, piękne dzieciaczki, aż się pychol sam śmieje :))))))
    Buziole dla Was:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj i moja gęba wciąż uśmiechnięta :) buziolki

      Usuń
  2. Carpe - cudne te Wasze maluchy! ze wzruszenia aż się łza w oku kręci .
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zaprzeczam ;) wciąż się zastanawiam czy to moje :) hi,hi...buziolki

      Usuń
  3. też mam taka znajomą
    leżałysmy na patologii ciąży, ja z drugim ona z trzecim dzieckiem
    do dzis się spotykamy
    los jej nie oszczędzał, straciła męża w wypadku a sama choruje na białaczkę
    to niesamowite, że ciągle się kolegujemy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że przez tyle musi przejść...cholerny srak i złośliwość losu
      A kto by z Tobą nie chciał ??? silna dobra baba przecie jesteś

      tulam

      Usuń
    2. a jest taka jedna
      Beatka
      nie kce mnie :PPP

      cudne te wasze dzieciaki!!!!!

      Usuń
    3. pewno chce a nie może ;)

      o tak te nasze wymarzone :) z grzeczności nie zaprzeczę :)

      Usuń
    4. a jakie do siebie podobne!!

      Usuń
    5. Podobne??? Ja tego nie dostrzegam :) Fajnie, że to rybenko widzisz :)

      Usuń
  4. wszyscy pieknie wygladaja!!
    wspolne doswiadczenia przyciagaja ale tylko pokrewne dusze

    OdpowiedzUsuń
  5. cierpienie zbliża
    ale za to teraz, piękne Cudenka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) choć wolę więcej zbliżeń z tej dobrej nogi

      Usuń