27.05.2015

( 522 )


Wybraliśmy się na festyn, jarmark zawodów wymierających. 

Tak, tak
 wiele zawodów jest już tak rzadkich, 
że nauczenie się ich graniczy z dużym szczęściem 
w znalezieniu odpowiedniego nauczyciela.
Starsi wymierają,
 a młodzi wolą biegać z techniką pod pachą
 niż brudzić sobie ręce w sztuce starego zawodu.


 Taki Jarmark przypomina o celach grupy roboczej tak,
 aby utrzymać przy życiu rzemieślnicze tradycje.











 Można tam było wiele zobaczyć i zarazić młodsze maluchy atmosferą 
rzemieślniczą. 
Było w czym wybierać, tkanie, garncarstwo, malowanie, rzeźbienie, kuźnictwo, pszczelarstwo, filcowanie, łucznictwo, sokolnictwo itp.
Dużo tu wymieniać. Jednym słowem dla każdego plasterek na duszę się znalazł.
I mnie spotkała cudowna niespodzianka.
Właśnie tam na jarmarku spotkałam mi bardzo bliskiego człowieka.



Moja  przyjaciółka z przed lat. 
Dziewczyna o cudownym sercu,
która odnalazła mnie
w tej odpowiedniej chwili :) 

 

 

7 komentarzy:

  1. Jak to mówią, góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z człowiekiem tak. Zawsze mnie to zadziwia. A Cudeńka cudowne i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak się budują chwile niesamowite pełne tego czegoś do dalszego życia :)

      Tulam Izabelko

      Usuń
  2. jak super!!!
    jak ciepło i jak rodzinnie❤️❤️
    cudne te pysie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesylamy buziaki kochana moja! Ja i Ignacy z brzucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ryczę ze wzruszenia :) Tulam Was cieplutko

      Ignacy - brzmi cudownie

      Piszcze ze szczęścia :)

      yehooooo :)

      Usuń
    2. Ignacy siedzi w brzuchu juz 29 tydzien ale strasznie psocil i sie nie chwalilismy. Taki cudak maly :)

      Calujee mooooocno!

      Usuń