27.07.2015

( 539 )




Kiedy spacerujemy
 prawie zawsze ktoś wsadzi nam głowę w wózek,
 zagada, 
pokaże palcem ,
 pokiwa głową
 lub się za nami obróci. 
Czy to takie dziwne spacerować z ukochanymi dziećmi ???
 Moja ciocia urodziła trojaczki
 ( niestety zabrakło inkubatorów i dwójka maleństw zmarła ) 
Kuzyn - dwa razy bliźniaki.
 Wujek ze strony męża - bliźniaki. 
Już w czasie stanu błogosławionego
 spotykałam się z rożnymi emocjami i poglądami obcych.
A teraz ???
Każda chwila z NIMI 
napawa mnie dumą
 i jeszcze bardziej przeogromnym szczęściem.
Choć ciąż i dzieci mnogich coraz więcej zobaczyć można
Wywołujemy małą sensację
Czasem politowanie
Częściej podziw 

Jesteśmy szczęściarzami
mamy kogo kochać i dla kogo żyć :)
 

 

6 komentarzy:

  1. Przecudne słodziaki :)))) napatrzeć się nie idzie :)
    Kiedyś przy wózku mojej córki zatrzymał się starszy pan, patrzy, uśmiecha się i widząc moje zdziwienie mówi: śliczne dziecko, a ja na to: wszystkie dzieci są urocze, starszy pan popatrzył na mnie i rzekł: drogie dziecko mało jeszcze w życiu widziałaś.....
    Twoje dzieciaczki są cudne!!!
    Buziole:*

    OdpowiedzUsuń
  2. no zobacz
    u mnie w rodzinie ani jednej ciąży mnogiej

    cieszcie się tym szczęściem zawsze tak jak teraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to In Vitro ;) i miliony szczęścia

      buziak

      Usuń
  3. No przecież każdy by się oglądał za takimi Cudeńkami !!!!
    W mojej rodzinie też trafiają się bliźniaki (naturalnie), średnio co drugie pokolenie. Na mnie nie trafiło, tylko na kuzynkę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszej rodzince naturalnie bliźniaczo i trojaczo :) u nas ( choć niektórzy spekulują ) drogą poza ustrojową :) I dobrze mi z tym.

      cmoki Izulko

      Usuń