02.09.2015

( 548 ) Wszystko do


Co za tydzień. 
Zaczęło się od niedzieli i mam nadzieję,
 że starczy mi TAKICH emocji. 
 Wróciliśmy właśnie od lekarza.
W niedzielę wbił się w Kiry brzusio kleszcz, a dziś
przy drugim śniadaniu użądliła naszą dziewczynkę osa.
Co to był za krzyk.
Opuchnięty policzek po którym spływały wielkie łzy
Bałam się - bo sama jestem na jad Os i Pszczół uczulona.
Mój strach chciał zawładnąć moją logiką. 
Zaczęłam mówić sobie
- spokojnie rób tak jak zawsze 
I tak w ruch poszedł ocet
Telefon
I wylądowanie u specjalisty.
Potem kortyzon w formie czopka
Kropelki 
:(
One mają dopiero skończone 10 miesięcy
A Ja już wariuję ze strachu :O
No nic trzeba się przyzwyczajać,
 że córka ( tak jak matka ) 
 przyciąga do siebie wszystkie fisia.

11 komentarzy:

  1. toż to zmora matczyna
    do konca życia będziesz się zamrtwiać
    nawet przy trzecim mdlałam z powodu kataru :pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak to i u mnie się odbywa, ot matka ja nie jedyna :)

      tulam

      Usuń
  2. Mi kiedys moja mama powiedziala ze jak rodzi sie dziecko to matka martwi sie o nie juz do konca zycia, nie wazne czy ma 2 czy 20 lat, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i miała po racje...choć myśmy się już martwili o wieeele wcześniej

      buziaki

      Usuń
  3. uroki macierzyństwa...
    na szczęście są dwie strony tych uroków :)
    tulam Ciebie i Kię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdaje sobie sprawę o tych dwustronnych urokach, jednak tych negatywnych jak najmniej wyczekuje.

      tulamy i w policzki Twe cmokamy

      Usuń
  4. Kochana malenka
    za duzo tych insektów
    a w sprawie kleszcza jakies wytyczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 tygodni obserwacji...tzn jakieś spuchniecie, zaczerwienienie choć nie zawsze ono występuje czy może być oznaką zarażenia, sprawdzanie za uszkiem pogrubienia i oczywiście ogólne zmiany to będą podawać antybiotyk

      Usuń
  5. Atrakcje:))) no cóż życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) na szczęście jest już dobrze :) buzia

      Usuń
  6. Niech już insektowych atrakcji nie będzie!
    Choć to pewnie nieuniknione...
    :*

    OdpowiedzUsuń