30.10.2015

( 563 ) 30.10.2014




Wszystko było już zaplanowane.
 Dzień wcześniej 
tzn. 
od godziny 19 nie mogłam już nic jeść ani pić.
 W zębach czułam mrówki
 to była adrenalina i ten 
,,czy wszystko będzie dobrze" 
Strach.
Stawiłam się w klinice o 7 rano.
 Przebadana - 
dostałam w pokoju łóżko
 i seksowne ciuszki. 
Pełna oczekiwania, nadziei i tęsknoty 
czekałam na swoją kolej.  
A tu nic
A miało to się stać o 12-stej
Jednak przede mną wciąż pojawialy sie kobiety
których życia ich lub ich maleństw zagrożone były. 
Przepraszano
a ja życzliwie ustępowałam kolejki.
Bo wiedzialam
bo rozumiałam ten strach i ból.
 Kiedy o godzinie 20-stej z przeprosinami 
oznajmiono mi, że poród nastąpi jutro
Krzyknęłam,
- Błagam
Dajcie mi jeść
Maluszki ze mnie wyssały wszystko
I otworzono mi wrota kuchni
Wpadłam tam i żarłam, żarłam i żarłam 

4 komentarze:

  1. jak rodziłam pierwszy raz to też się zeszło
    po długim i męczącym porodzie 4kg syna, bez znieczulenia ofkors, pierwsze co poczułam to ogromny głód!!
    Nie mogłam się doczekać obiadu
    wkład mięsny mi nie przysługiwał, bo za późno urodziłam i nie wpisali mnie na listę pacjentów na oddziale, he he he
    więc dostałam kartofle i surówkę, Bożę! jak mi to smakowało!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wiele trzeba ( poród ) by odczuć ponownie smaki :)

      Usuń
  2. :)))))
    tutaj mówią ze nic nie malepszego niż tost z masłem i herbata po.
    nie zaznałam ale nie pamiętam nawet czy byłam głodna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i przed wilczy bo ponad 24 h bez jedzenia i picia z bliźniakami w brzuchu i po - zżarłam obiad i pizze, którą mi przywiozła moja pani ginekolog :)

      Usuń