17.02.2015

( 503 ) i dla mnie Smutny

W czasie noszenia moich maleństw w brzuszku, korespondowałam z mamą 18 letniej M ; o której tu już pisałam. 
Zaglądnęłam na profil ślicznotki i ujrzałam jedną smutną wiadomość. Chwyciłam za telefon:
- Czy to prawda?
- Niestety tak...
Ugięły mi się nogi i serducho zaczęło mocno walić.
- przepraszam, że nie powiadomiliśmy, ale musieliśmy, chcieliśmy Ciebie tzn. Was chronić. 
Uff dobrze, że już wiesz
teraz będziemy mogły pisać i ze sobą rozmawiać...

To było ich jedyne dziecko

Spojrzałam na moje maleństwa i przytuliłam je mocno do serca.