27.07.2015

( 539 )




Kiedy spacerujemy
 prawie zawsze ktoś wsadzi nam głowę w wózek,
 zagada, 
pokaże palcem ,
 pokiwa głową
 lub się za nami obróci. 
Czy to takie dziwne spacerować z ukochanymi dziećmi ???
 Moja ciocia urodziła trojaczki
 ( niestety zabrakło inkubatorów i dwójka maleństw zmarła ) 
Kuzyn - dwa razy bliźniaki.
 Wujek ze strony męża - bliźniaki. 
Już w czasie stanu błogosławionego
 spotykałam się z rożnymi emocjami i poglądami obcych.
A teraz ???
Każda chwila z NIMI 
napawa mnie dumą
 i jeszcze bardziej przeogromnym szczęściem.
Choć ciąż i dzieci mnogich coraz więcej zobaczyć można
Wywołujemy małą sensację
Czasem politowanie
Częściej podziw 

Jesteśmy szczęściarzami
mamy kogo kochać i dla kogo żyć :)