14.10.2015

( 560 ) Choć


Czekałam na ten termin długo,
 przebadana...źle się czuję. 
Mam zabliźnioną z porządnym zapaleniem tarczycę.  
Teraz to już do końca moich dni muszę brać leki. 
Specjalista rozwiał moje oczekiwania.
Naiwna byłam.
 Organ załatwiony, tylko pomóc mu wspomagać. 
Od kilku lat biorę leki. 
Dawka się zmienia. 
Ja się zmieniam.
Życie
Jest
choć
z każdym dniem ucieka.
Przyjaciółki mej krewna lat 24 ma raka tarczycy.
Guzów mnóstwo.
Walka
a ja z mojej sytuacji narzekam.