15.10.2015

( 561 ) to nie tylko bieg

Maluszki nie przepadają za gotowanym mięskiem.
Próby kończą się fiaskiem oczywiście dla mnie.
Jestem jakoś nie wyspana, rozdrażniona, smutna  
dlatego wymyśliłam placuszki 
by ułatwić sobie i sprawić przyjemność Bliźniakom.
Nie zawsze ma się cierpliwość.
Przecież życie to nie tylko bieg w różowych okularach. 
To także rozbita szklanka, nie wyprasowana serweta, rozlana kawa. 
Pełna emocji, szczerej tęsknoty za chęcią Bycia dobrą, mądrą mamą
czuwam i dostrzegam.
 Tu i Wszędzie
 nie można być.
 Czasem można złapać chwile, 
które dadzą lub odbiorą energię do pozytywnego myślenia.
Kiedy tak się dzieje
wystarczy czasem maleńki kroczek, 
czasem tylko woń przestrzeni,
czasem smutek, strach, gniew, żal.
 
  Reagujesz, by po ciężkich chwilach - móc oddychać głęboko.


ps. przepis w zakładce